fbpx


Jeśli masz takie marzenie, aby kiedyś pisać książki, opowiadania, historie, bajki to już teraz mocno Ci kibicuję. To piękne marzenie, które przy odrobinie chęci, poruszeniu wyobraźni i po prostu ruszeniu z miejsca, może stać się rzeczywistością.

książka bez błędówHa! Ale napisanie książki, wymyślenie bohaterów, wplątanie ich w drakę, stworzenie dialogów i sytuacji, to tak naprawdę połowa drogi. Oczywiście są wydawnictwa, które po napisaniu przez autora tekstu, robią za niego całą brudną robotę. A Ty siadasz na fotelu, wyciągasz nogi i czekasz:) Ale jeżeli kiedykolwiek będziesz chcieć wydać książkę samodzielnie, to właśnie po postawieniu ostatniej kropki, zaczyna się…

No właśnie, co? Ta brudna robota:)

A tak na serio. Chodzi o to, że nie we wszystkim jesteśmy dobrzy, albo bardzo dobrzy, albo najlepsi. Ludzie mają tak różne talenty i w pewnych kwestiach większe umiejętności niż my sami. Warto skorzystać z tych talentów, by Twoja książka była taka, jak sobie wymarzysz. Dlatego, gdy napisałam każdą ze swoich książek nie zastanawiałam się ani chwili, czy oddam książkę do korekty, tylko komu:)


Witaj w cyklu mini-wywiadów dla troszkę starszych dzieci, które biorą udział w
Akademii Melulu
i oprócz dobrej zabawy chcą dowiedzieć się, jak wydaje się książkę.

„Poprawiam popsute zdania i przekręcone słowa” – korekta książki, czyli pierwszy krok po jej napisaniu

Korekta i redakcja….
CO TAKIEGO?

Zapytałam o to Patrycję Bukowską z „Zapanuj nad Słowami”, która włada językiem polskim jak rycerz mieczem! Sprawdza litery, słowa, zdania i przecinki! Pilnuje, by zupa w tekście to nie była naraz pupa:). Dzięki jej korekcie moja książka dla dzieci:

„Rozłożę Cię na łopatki, Straszku!
Mela Melulu wyrusza na wyprawę dookoła świata”

nie będzie mieć błędów!


Cześć Patrycja! Co robisz w naszym MELUAŃSKIM ZESPOLE ds. TWORZENIA KSIĄŻEK dla DZIECI? Czym się zajmujesz?

W zespole jestem odpowiedzialna za tekst. Dbam o to, by w książce nie było błędów, by dobrze się ją czytało.

Korektorka, czyli kto? Czym się zajmujesz?

Gdy poprawiam tekst, pilnuję, by literki stały na swoich miejscach w każdym wyrazie, a każdy wyraz w odpowiedniej kolejności w zdaniu. Można powiedzieć, że pracuję w warsztacie. Poprawiam popsute zdania i przekręcone słowa.

Czy to oznacza, że ciągle siedzisz z nosem w książkach? Toż to prawdziwy zawód marzeń dla moli książkowych!

Ha ha ha! Tak, zgadza się! Każdy dzień wygląda trochę inaczej. Ale oczywiście najwięcej czasu spędzam na czytaniu. Nie tylko poprawiam teksty, lecz także uczę innych, jak zostać korektorem. Prowadzę własną firmę, a to zabiera bardzo dużo czasu. Trzeba odpisać klientom na e-maile, wystawiać faktury, budować relacje w mediach społecznościowych, przygotowywać szkolenia.


Lubisz pracować ze słowami?

O tak, to moja pasja. Od dziecka uwielbiałam czytać książki i wiedziałam, że w dorosłym życiu będę pracować ze słowami. Zanim jeszcze wpadłam na pomysł, by zostać korektorką, pracowałam jako dziennikarka. Uwielbiam moja pracę – pilnowanie porządku w tekście daje mi wiele satysfakcji.

Co Ci jest potrzebne w pracy?

Najważniejsze w pracy korektora jest dobre oko. Osoba pracująca z tekstem musi być spostrzegawcza, żeby odnaleźć w tekście błędy. Żartobliwie mówi się, że korektor ma „oczko nie z guziczka”. Nie plastikowe oczko misia przytulanki, tylko prawdziwe oko.

Jeżeli chodzi o narzędzia, to bardzo ważne są słowniki. Mam cały regał ze słownikami. Bardzo często z nich korzystam – korektor nie jest w stanie zapamiętać wszystkich zasad. Oprócz słowników potrzebny jest jeszcze komputer. Kiedyś poprawki nanosiło się na wydruku, ale obecnie każdy korektor pracuje przed monitorem.


Gdy byliśmy w podróży dookoła świata, wiele osób prosiło nas byśmy powiedziały z Melką coś po polsku. I wszyscy zgodnie mówili, że język polski wydaje się być trudny. A co dopiero, gdy się w nim nie tylko mówi, ale też pisze.

Język polski jest bardzo trudny i wciąż się zmienia – pojawiają się nowe słowa, inne znikają.

W polszczyźnie jest bardzo dużo zasad i jeszcze więcej wyjątków. Największe problemy mamy z przecinkami. Te małe znaczki potrafią nieźle namieszać – wystarczy, że przestawimy przecinek w inne miejsce i zupełnie zmienia się sens zdania – czasem może doprowadzić to do katastrofy.
Ale język polski potrafi być też zabawny. Przeglądając niedawno Słownik nazw miejscowości i mieszkańców, odkryłam, że mieszkanka Sardynii (włoskiej wyspy na Morzu Śródziemnym) to Sardynka, a mieszkanka Wersalu (miejscowości we Francji) to wersalka.

Czy zdarzyło Ci się, że czegoś nie wiedziałaś?

Tak, oczywiście. Korektor uczy się całe życie. Im dłużej pracuję w tym zawodzie, tym więcej mam pokory i świadomości, jak wiele jeszcze nie wiem. Każdy tekst, który poprawiam, uczy mnie czegoś nowego.


Jak pomogłaś Meli Melulu, Tutujemu, Żużu, Straszkowi i Kasi – autorce tej książki?

Praca z Kasią była dla mnie bardzo ciekawym doświadczeniem.
Uwielbiam poprawiać bajki – to duże wyzwanie, bo trzeba zadbać o każdy szczegół i zobaczyć świat liter oczami dziecka.

Czy to oznacza, że w książce, tak jak zapowiedziałam szumnie na początku, nie będzie błędów?

Niestety błędy mogą się pojawić, bo korektor jest tylko człowiekiem, nie maszyną.
Moja praca polega na tym, by tych błędów było jak najmniej, by nie rozpraszały czytelników.

I ostatnie pytanie.
Czy cukierek jest smaczniejszy od cókierka? A zupa w książce tak samo smaczna, jeżeli naraz zrobi się z niej pupa;)?

Każdemu zdarza się zrobić literówkę, czyli pominąć literę w słowie lub zamienić litery miejscami. Literówki trudno zauważyć. Zwłaszcza w sytuacji, gdy przestawienie liter powoduje utworzenie zupełnie innego słowa. W zeszłym tygodniu sama napisałam owce zamiast owoce, a w jednym z tekstów ktoś napisał: codziennie mylę (zamiast: myję) zęby.
Na szczęście są programy, które ułatwiają korektorom pracę i znajdują to, czego ludzkie oko nie umie wyłapać.


Dzięki Patrycja za wpuszczenie nas do swojego świata! Bieganie po nim i zaglądanie w jego zakamarki było przyjemnością!

Pozostaw mi swój adres e-mail. Zgarnij rozdział książki za darmo (w pdf) i dodatkowe 10% zniżki na jej zakup.

 

Do tego bonusy:
zakładka, kolorowanki, pieczątka i dedykacja. Ha! A co!